Pierwszy niemiecki kontrakt często wygląda obiecująco. Jest konkretne zamówienie, cena, termin i perspektywa kolejnych zleceń. Dopiero przy realizacji okazuje się, że zleceniodawca korzysta z własnych warunków handlowych, odbiór wymaga dodatkowych dokumentów, a odpowiedzialność została uregulowana inaczej, niż polski przedsiębiorca zakładał.
Dla firmy z Konina pomoc prawna Polska Niemcy może być potrzebna jeszcze zanim powstanie konflikt. Analiza kontraktu przed podpisaniem jest zwykle znacznie prostsza niż późniejsze dochodzenie kilkudziesięciu tysięcy euro przed zagranicznym sądem.
Niemiecka umowa: cena to dopiero początek
W kontrakcie B2B szczególnego znaczenia nabierają zapisy, których przedsiębiorca podczas szybkiego przeglądania może nawet nie zauważyć.
Co trzeba przeczytać przed podpisem?
Szczególną uwagę warto zwrócić na:
- prawo właściwe dla umowy,
- sąd właściwy w przypadku sporu,
- odpowiedzialność za opóźnienie,
- kary umowne,
- procedurę odbioru,
- możliwość potrącania należności,
- warunki wypowiedzenia,
- dokumenty stanowiące część kontraktu.
Częstym problemem nie jest nawet sama treść podpisanego dokumentu, lecz regulamin lub Allgemeine Geschäftsbedingungen, do których umowa tylko odsyła.
Kancelaria analizuje kontrakty w ramach prawa umów.
Współpraca przemysłowa i nowe inwestycje
W przedsiębiorstwach technicznych, produkcyjnych czy energetycznych kontrakt może obejmować jednocześnie dostawę, montaż, serwis, dokumentację i późniejsze utrzymanie urządzeń.
Przy takim projekcie szczególnie ważne jest ustalenie, kiedy dokładnie świadczenie uznaje się za zakończone.
Jeżeli płatność zależy od odbioru, umowa powinna jasno wskazywać:
kto odbiera pracę, w jakim terminie może zgłosić uwagi i co dzieje się, jeżeli odbiór jest bezpodstawnie opóźniany.
Brak takich zasad daje kontrahentowi możliwość przesuwania momentu płatności.
Kontrahent przestał płacić – od czego zacząć?
Pierwszą reakcją przedsiębiorcy jest zwykle telefon albo kolejny e-mail. Jeżeli nie przynosi to skutku, trzeba przestać traktować problem wyłącznie jako opóźnienie księgowe.
Należy zebrać:
- zamówienie,
- kontrakt i załączniki,
- dowody realizacji,
- protokół odbioru,
- faktury,
- wcześniejsze monity,
- korespondencję dotyczącą reklamacji.
Dopiero wtedy można ustalić, czy sprawa dotyczy zwykłej zaległości, czy rzeczywistego sporu.
Kancelaria prowadzi sprawy o wierzytelności wobec dłużników niemieckich, obejmujące działania przedsądowe i dalsze dochodzenie roszczenia.
Czy niemieckiego klienta zawsze trzeba pozywać w Niemczech?
Nie istnieje jedna odpowiedź właściwa dla każdej umowy.
Znaczenie może mieć wybór sądu zapisany w kontrakcie, miejsce wykonania zobowiązania oraz europejskie przepisy dotyczące jurysdykcji.
Dlatego przed pozwem warto odpowiedzieć sobie na trzy pytania:
1. Gdzie można prowadzić postępowanie?
Nie zawsze decyduje siedziba wierzyciela lub dłużnika.
2. Czy posiadane dokumenty wystarczą?
Proces jest znacznie trudniejszy, jeżeli istotne ustalenia odbywały się wyłącznie telefonicznie.
3. Czy dłużnik posiada majątek?
Wygranie procesu nie jest celem samym w sobie. Ostatecznie znaczenie ma możliwość odzyskania pieniędzy.
Zabezpieczenie kolejnych kontraktów
Jedna problematyczna współpraca może być dobrym momentem na uporządkowanie dokumentów stosowanych w całym przedsiębiorstwie.
Zamiast negocjować każdy kontrakt od początku, firma może posiadać własne zasady:
- zatwierdzania zmian,
- dokumentowania dodatkowych prac,
- odbioru,
- reklamacji,
- dochodzenia płatności.
Bieżące wsparcie dla przedsiębiorców prowadzone jest w ramach doradztwa i obsługi firm.
Prawnik polsko-niemiecki dla przedsiębiorcy z Konina
Dobra obsługa transgraniczna nie zaczyna się od tłumaczenia umowy słowo po słowie. Najpierw trzeba zrozumieć model biznesowy i ustalić, gdzie znajduje się realne ryzyko dla przedsiębiorcy.
Firmy z Konina współpracujące z niemieckimi klientami mogą przekazać kontrakt, dokumentację zlecenia lub informacje o zaległej płatności poprzez kontakt z kancelarią.